» [Champ. League] Skra Bełchatów - Dynamo Moscow (Highlights, 2nd movie)
Date: 1.05.2010
Place: "Atlas Arena", Łódź (POL)
Match: Skra Bełchatów (POL) - Dynamo Moscow (RUS) 1:3 (Semi-final)
Kind of tournament: European Champions League 2009/10 Final Four
Title of song: Toy-Box - Russian Lullaby
Place: "Atlas Arena", Łódź (POL)
Match: Skra Bełchatów (POL) - Dynamo Moscow (RUS) 1:3 (Semi-final)
Kind of tournament: European Champions League 2009/10 Final Four
Title of song: Toy-Box - Russian Lullaby
» Related fanclubs
» Add comment
Login to comment
» Related movies
» Related discussions
Added: 13:44 07/11/2010
Views: 2439
Comments:
Place:







Biorę dwie możliwości: albo podchodzę, albo sobie daję spokój i nie podchodzę w ogóle.
"więc przestań siać zamęt kolego i polegaj na opiniach innych, tudzież stereotypach"
"Ruski to ruski...można nawet pokusić się o stwierdzenie, że oni nie doceniają nikogo..."
Michal chyba podchodzisz do tematu zbyt radykalnie
A za granica tez to podwazaja, myslisz, ze ktos z ruskich doceni Skre?
Co do Mozdzonka w pelni sie zgadzam, a jesli chodzi o bunczuczne wypowiedzi, to generalnie ja tam widze swieta trojca wsrod zawodnikow, ktorzy mwoia w tonie prezesa, a slowo duzo jest wzgledne, zalezy ile dla kogos to duzo wywiadow.
Co do Skry to jakoś nie zauważyłem aż tyle buńczucznych wypowiedzi. Prezes to inna sprawa. Można ich nie lubić, ale ich sukcesy póki co podważamy MY SAMI- Polacy. Nikt inny jakoś nie uważa ich za outsidera, który przy pomocy prezesa pcha się do każdego turnieju.
W rankngu najlepiej blokujacych ligii miejsce 19 z 14 blokami na koncie, dla powrownania Nowakowski z miejsca 1 blokow 34, czy JW ze swoim ponoc slabym srodkiem taki Gawryszewski blokow 24, miejsce 4, czesciej blokowali od niego Grozer czy Kubiak ze swoim metr dziewiecdziesiat pare.
W pojedynczych meczach 3 bolki z Fartem, 4 z Olsztynem, z JW 1, za to z Resovia czy Delecta 0, reszta po 2 bloki na mecz.
Mecze reprezentacyjne:
WC: mecz z Kanada - 2 bloki, z Niemcami 2 [Piotr wtedy 5], z Serbia 2, z Brazylia 1, z Bulgaria 0.
W trakcie WL z Argentyna 0, by za chwile 6 razy zablokowac w drugim meczu Kubanczykow na kacu.
Jego jedynym atutem jest wzrost, ale bez odpowiedniej koordynacji na nic sie on nie zda, porownajcie sobie Musera, jaka on ma koordynacje, niebo a ziemia.
Z przeciwnikami pokroju Wenezueli rzekłbym nawet kapitalny.
"A co do samej Skry to jednak w Klubowych Mistrzostwach Świata coś zdobyła, a wygrane z Cimed'em i Zenitem są faktem, więc nie jest tak, że ich sukcesy to zasługa prezesa, a nie zawodników."
Jeśli już jesteś precyzyjny, to może powiedz mi jak Skra na te KMŚ się dostała. Tylnymi drzwiami vel dziką kartą, czyż nie?
Nic, kompletnie nic bym do nich nie miał, i kibicował równie mocno jak Resce czy innym polskim drużynom, gdyby wokół tego klubu nie wytwarzano takiej aury boskości. To fenomen, bo de facto klub ani razu nie odniósł sportowego sukcesu na arenie międzynarodowej (jak choćby awans do FF) a jest uznawany za bóstwo, co gorsza nie tylko przez kurkofanki, ale też w pewnym stopniu przejawia się to w zachowaniu zawodników. Powiem szczerze, że nie raz i nie dwa byłem głęboko zdziwiony wypowiedziami samych zawodników Skry w wywiadach. Nigdy nie wiedziałem, że po zmianie barw klubowych czy kilku MP można tak diametralnie zmienić swoje poglądy i osobowość. Druga sprawa to prezes, który przed sezonem unosi się ambicją z wielkim oburzeniem mówiąc w studiu PS, że za żadne skarby nie będzie ubiegać się o organizację FF, cytuję: "Ze względu na to, iż nawet w ich środowisku podważano sukces z 2008". Jednak później widząc złą grę Skry w trakcie sezonu co robi? Ano zapomina o swoim ambicjonalnym "przyrzeczeniu" i czym prędzej składa aplikację o przyznanie organizacji, po czym potępia wszystkich "zazdrośników", ale to już temat na oddzielną dyskusję.
Zwyczajnie nie toleruję narcyzmu, hipokryzji i megalomanii.
Jeśli miałbym to jakoś ująć w jednym zdaniu, to powiedziałbym, że nie ta miarka- popularne przekoloryzowanie rzeczywistości, a nie tędy w sporcie droga.
Last edited by Michal on 17:35 21/11/2010.
@Michal: głosisz dość radykalne poglądy, które jednak mają mało oparcia w rzeczywistości. Co do mierności Możdżonka: jest dość dobry w bloku (co potwierdzają statystyki), mimo tego, że rzeczywiście taranuje swoich kolegów
Zagrywka- tutaj jedyny plus to brak rotacji i płaska trajektoria, taktyki nie ma w tym żadnej, chyba, że za założenie taktyczne można uznawać celowanie w Salparowa czy Sergio.
Blok- 0 mobliności tzw "mamucia szarża", co udowodniają mecze z lepszymi drużynami (przy względnie szybkim rozegraniu to raczej tragikomedia, bo takie coś jak blok w wykonaniu tego zawodnika nie istnieje). Wspomnieć też trzeba o narażaniu skrzydłowych na kontuzje.
Obrona i wystawa piłek na skrzydło... przejdźmy dalej.
Aha to już koniec.
Gdzie tu się dopatrywać taktyki?
Pozdrawiam ciepło,
niedzielny widz.
PeAcE.
Jak się mówi: "wygramy LM, bo jesteśmy najlepsi" to trzeba mieć do tego jakieś podstawy sportowe. Dla mnie to drewno do kwadratu, a potwierdzają to staty i częste kompromitujące występy.
Zwyczajnie mi się szkoda zrobiło Hiszpana, bo wychodzi na to, że jest tam osiołkiem w stadzie ogierów, i główną przyczyną porażek, a na moje gra na prawdę przyzwoicie- szybkie i przy tym tempie dokładne piłki do Wlazłego, na lewe też potrafi dać suwa tylko ktoś to jeszcze musi wykończyć, a plasami nawet super wykonanymi od strony technicznej w dzisiejszej siatkówce się grać non stop nie da. Na środku miałby graczy o charakterystyce Jose, Bohme to by się każdy zachwycał jak to potrafi wystawić, a potrafi, i nawet wrzucić, tylko co z tego?
A co do Gacka to się zgadzam, tak jak w tamtym meczu z Dynamo teraz też gra padakę.
« next 1 2 previous »